Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czas wolny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czas wolny. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Wypożyczalnia nart – dlaczego warto skorzystać?

Miłośników sportów zimowych stale przybywa, można zauważyć, że z każdym rokiem jest ich więcej. Coraz to kolejne osoby, starsze i młodsze, chcą przekonać się, na czym polega magia białego szaleństwa, której ulegli już ich przyjaciele i znajomi, a jak już jej posmakują, chcą więcej i podczas kolejnych sezonów są już stałymi bywalcami stoków.

Narty i snowboard to rozrywka dla każdego, komu niestraszny jest śnieg i kto czuje, że jego kondycja mu w tym nie przeszkodzi. Na nartach jeżdżą osoby indywidualne, grupki przyjaciół, a nawet całe rodziny. Co więc warto polecić początkującym, którzy dopiero zamierzają sprawdzić, jak to jest? Przede wszystkim skorzystanie z usług profesjonalnej wypożyczalni nart, najlepiej w pobliżu miejsca zamieszkania.

Foto: http://www.nartywarszawa.pl/
Doświadczenie i wiedza

Jak wiadomo, osoby, które dopiero „przymierzają się” do jazdy na snowboardzie czy nartach, nie mają odpowiedniej wiedzy i doświadczenia. Przede wszystkim mogą mieć poważny problem z doborem właściwego dla siebie sprzętu, osprzętu oraz odzieży. I nikogo nie powinno dziwić, że mają obawy przed ich zakupieniem. Nie mają przecież pewności, że połkną bakcyla. Może się przecież okazać, że nauka jazdy na nartach nie będzie im szła, albo sama jazda im się nie spodoba i uznają, że to jednak nie dla nich. Jeśli tak się stanie, inwestycja w zakup sprzętu okaże się bolesną stratą.

Dlaczego wypożyczalnia?

Większości osób, które nie mają doświadczenia w tematyce sportów zimowych, wypożyczalnia nart kojarzy się drewnianym domkiem w górach, pełnym różnych modeli nart i butów narciarskich. I właściwie jest w tym trochę racji, gdyż w górskich kurortach takie miejsca są. Ale wypożyczalnie sprzętu narciarskiego i snowboardowego funkcjonują także w dużych polskich miastach. Zaskoczeni? Obecność profesjonalnej wypożyczalni nart w naszym miejscu zamieszkania to ogromna korzyść. Daje nam możliwość przymierzenia i dobrania sprzętu przed urlopowym wyjazdem, co oznacza, że nie będziemy musieli tracić na to czasu już na miejscu. W góry pojedziemy więc wyposażeni w odpowiedni sprzęt i dobrze przygotowani. W wypożyczalni z prawdziwego zdarzenia pracują profesjonaliści, którzy służą radą i pomogą wybrać narty i buty, odpowiadające nie tylko naszym gabarytom, ale także umiejętnościom. Zanim zdecydujemy się ostatecznie na jakiś model, będziemy mogli przymierzyć wiele różnych. Co ważne, nie musimy podejmować decyzji od razu. Po przymiarce możemy wrócić do domu i „przespać się” z problemem, by następnie wrócić do wypożyczalni po sprzęt, kiedy tylko będziemy mieli czas.

Oszczędność pieniędzy

Kolejną niezaprzeczalną zaletą wypożyczalni sprzętu narciarskiego jest możliwość zaoszczędzenia pieniędzy. Nie musimy ponosić wysokich kosztów zakupu nowych nart. Zwłaszcza, jeśli dopiero zamierzamy spróbować i sprawdzić, czy rozrywka ta wciągnie również nas i nie mamy pewności, że zamienimy się w prawdziwych miłośników białego szaleństwa.
Wypożyczalnia to dobre rozwiązanie również dla osób, które nie jeżdżą regularnie, a także nie mają miejsca na przechowywanie nart w ciągu roku. Ponadto, korzystając z usług profesjonalnej wypożyczalni nie musimy martwić się o serwisowanie nart. Wszystkie dostępne w niej sprzęty są regularnie konserwowane. Omija nas też problem wymiany nart na nowe.

Dobre rozwiązanie dla dzieci i młodzieży 


Wypożyczalnia nart jest również doskonałym rozwiązaniem w przypadku dzieci i młodzieży, która jeszcze rośnie. A przecież narty dobiera się między innymi na podstawie wzrostu narciarza. Dzięki usługom wypożyczalni nie musimy kupować nart i butów, z których dzieciaki będą co sezon wyrastać. Odchodzą nam więc poważne wydatki.


P.S.
Oto przykład profesjonalnej wypożyczalni nart snowboardów i osprzętu, mieszczącej się nie w górskim kurorcie, a w mieście: http://www.nartywarszawa.pl/wypozyczalnia/.

wtorek, 1 kwietnia 2014

Wartościowe książki dla najmłodszych czytelników

Jedną z najlepszych form spędzania czasu z dziećmi, jest niewątpliwie czytanie im książek. Dlatego też od najmłodszych lat warto wprowadzać dziecko w magiczny świat czytelnictwa,  przedstawiając mu wartościowe książki.

Wszyscy wiemy, że czytanie ma bardzo pozytywny wpływ na rozwój dziecka, gdyż stymuluje wyobraźnię oraz poszerza horyzonty. Wspólne czytanie natomiast pogłębia więź emocjonalna między rodzicem a dzieckiem, pomaga budować relację partnerską, której postawą jest miłość i wzajemne zaufanie. Wtedy powstaje również potrzeba rozmowy, gdyż czytanie skłania do refleksji i nasuwa wiele pytań, będących bodźcem do interesujących i rozwijających dyskusji.


Warto więc zainteresować swoje dziecko ciekawą i wartościową książką i zachęcić do wspólnego czytania. I tu pojawia się pytanie, jaka książka dla dziecka będzie tą wartościową, którą warto z dzieckiem czytać. Do jakich książek należy sięgnąć? W sklepach półki uginają się od kolorowej i atrakcyjnie wydanej dziecięcej literatury. Wciąż pojawiają się na nich kolejne nowości, a my, przytłoczeni ogromem tej oferty nie wiemy od czego zacząć. Zadajemy sobie pytanie, jak wyłowić z tego morza prawdziwe perełki? Takie, które będą nie tylko ładne i kolorowe, ale też mądre?

Jak wybrać wartościową książkę?

Eksperci z Fundacji ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom opracowali wytyczne, którymi należy się kierować, by wybrać dla dzieci naprawdę wartościowe i mądre książki, które zagwarantują dzieciom zarówno rozrywkę, jak i naukę. Na co więc powinniśmy zwrócić uwagę?
  1. Książka ma być nie tylko ciekawa. Powinna nieść ze sobą jakieś przesłanie. Niech uczy czegoś ważnego lub mówi o czymś istotnym w życiu.
  2. Książka powinna być dostosowana do wieku dziecka i jego wrażliwości. Nie może być to więc pozycja, która będzie budziła w dziecku niepokój.
  3. Książki musza być napisane poprawną polszczyzną, mają uczyć myślenia, rozwijać dobry smak i odpowiednie poczucie humoru.
  4. Zawarte w książce treści powinny promować wzorce właściwych postaw.
  5. Ważne jest, aby książki uczyły szacunku dla innych ludzi, zwierząt, norm społecznych.
  6. Dużą wartość mają też książki, które mądrze pomagają dzieciom poradzić sobie z ich lękami, takimi jak strach przed rozwodem rodziców, śmiercią babci lub dziadka, czy czymś z pozoru prozaicznym, jak na przykład ciemność.
  7. Do mądrych książek zaliczymy również te, które są wolne od stereotypów związanych z kulturą, pochodzeniem, rasą czy płcią.
Przed zakupem

Zanim dokonamy zakupu konkretnej pozycji, powinniśmy zorientować się, jakie powstały na jej temat opinie: Czy inni rodzice  oraz fachowcy, tacy jak pedagodzy i nauczyciele, ją polecają? Dlaczego tak? Dlaczego nie? Warto poczytać recenzje oraz wypowiedzi na czytelniczych forach internetowych.
Najlepiej będzie przejrzeć ofertę księgarni internetowej lub zawartość półek księgarni stacjonarnej bez towarzystwa dziecka, które nie pozwoli nam spokojnie zastanowić się nad wyborem i będzie wywierać na nas presję.

„Zaopiekuj się mną” jako przykład wartościowej serii

Bestsellerem wśród literatury dziecięcej okazała się seria brytyjskiej autorki Holly Webb „Zaopiekuj się mną”. Są to opowiadania o przyjaźni dzieci z domowymi pupilami, takimi jak koty i psy, które potrzebują od człowieka miłości i opieki. Proste historie uczą dzieci odpowiedzialności, wrażliwości na los innych oraz uświadamiają im, jak ważną wartością jest przyjaźń. Lektura przeznaczona jest dla dzieci w wieku 6-9 lat.

Zainteresowanych zakupem serii "Zaopiekuj się mną", jak i innymi książkami dla dzieci oraz podręcznikami, zapraszam do sklepu: sklep.wsip.pl :)

wtorek, 10 września 2013

Z muzyką klasyczną – czas na relaks

Muzyka towarzyszy ludzkości od zarania dziejów. W starożytności jej lecznicze oddziaływanie doceniali nie tylko teoretycy muzyki ale i filozofowie m.in. Platon i Arystoteles. Ich zdaniem melodia wzmacniała i osłabiała charakter, tworzyła dobro lub zło, dawała spokój lub wywoływała wzburzenie. Muzyka była nieodłącznym środkiem leczniczym, jej walory pomagały także w leczeniu rehabilitacyjnym. Grecy dostrzegali w niej siłę oczyszczającą zwaną katharsis.


Muzyka jako zjawisko oddziaływania na psychikę człowieka pełni rolę uniwersalnego środka leczniczego także współcześnie. Badania dowodzą, że jest ona doskonałym narzędziem stymulującym wszechstronny rozwój człowieka. Oprócz pobudzania różnych inteligencji łączy obie półkule i wprowadza czas równowagi. Muzyka klasyczna najlepiej łagodzi nerwy i pobudza do działania, dlatego bardzo dobrze sprawdza się w pracy, w szkole, czy w chwili odpoczynku. Nasilające się uczucie zmęczenia na skutek życia w warunkach intensywnego wysiłku i ciągłego pośpiechu nakazuje podjęcie wszelkich kroków w kierunku ochrony zdrowia psychicznego i somatycznego przed jego zagrożeniem. Kontakt z muzyką relaksacyjną zwiększa wrażliwość emocjonalną oraz ułatwia zmianę postaw i zachowania. Muzyka pozwala zredukować stres wywołany chorobą, może również zredukować ból.

Współcześnie dziedziną posługującą się elementami muzycznymi w celu przywracania zdrowia psychicznego jak i fizycznego jest muzykoterapia. Zdaniem psychologów muzyka pozwala na docieranie do głęboko ukrytych konfliktów, z którymi pacjent nie może sobie poradzić. Celem muzykoterapii jest przede wszystkim dostarczanie pozytywnych przeżyć uczestnikowi oraz rozładowanie napięcia.

Jednak nie musimy korzystać z usług muzykoterapeuty by poprawić sobie nastrój. Wystarczy jedynie chwila relaksu przy kompozycjach muzyki barokowej i już czujemy się lepiej. Badania potwierdzają, że najlepsza jest muzyka o wysokich częstotliwościach. Dostarcza ona energii, likwiduje zmęczenie, uaktywnia umysł i pamięć, przyspiesza procesy związane z uczeniem się. Ma również wpływ w nawiązaniu kontaktu między świadomością, a podświadomością. Nie dziwi zatem fakt, że najczęściej polecaną muzyką relaksacyjną jest muzyka barokowa. Zawiera ona kojącą i pogodną materie dźwiękową wykorzystującą naturalnie wysokie częstotliwości skrzypiec, harfy czy mandoliny, które uaktywniają nasz mózg. To dlatego najczęściej polecanymi utworami relaksacyjnymi są kompozycje Jana Christiana Bacha.

Autorka: Paulina Lubecka

wtorek, 11 września 2012

Czas na piknik!

Ten temat miał się pojawić wcześniej, ale jakoś w natłoku codziennych obowiązków zupełnie o nim zapomniałam. Mam nadzieję, że jeszcze nie wszystko stracone, gdyż ładną pogodę jeszcze mamy. W razie czego - kolejny piknikowy sezon mamy za rok ;)

Wiosna, lato i ciepły początek jesieni to czas, który chcemy spędzać na świeżym powietrzu: w lesie, parku, ogrodzie, nad rzeką...

 Chcąc zorganizować piknik powinniśmy wybrać miejsce położone dalej od domu, ale nie na tyle daleko, żeby większość czasu zajęła nam podróż. Musimy też odpowiednio wszystko zaplanować, żeby na miejscu nie okazało się, że czegoś nam braknie.

Najlepiej już wcześniej zaplanować menu i zrobić listę potrzebnych akcesoriów, takich jak np. grill,  węgiel / brykiet i rozpałka.

Na obowiązkowej liście znajdą się:

- koce do siedzenia
- zastawa stołowa + sztućce i kubki
-ostry nóż
- chusteczki suche i wilgotne, serwetki
- otwieracz do butelek i korkociąg
- koszyk, lodówka turystyczna, „termo-torba”
- worki na śmieci

Potrawy powinny być odpowiednio przygotowane: przełożone do półmisków i misek, które można zamknąć przy pomocy dekielków lub też folii spożywczej. Dzięki temu na miejscu, trzeba będzie je tylko rozpakować. Trzeba też pamiętać, że nie wszystko nadaje się na piknik – np. gdy jest ciepło, lepiej nie brać nic z czekoladą. Świeże warzywa solimy dopiero po rozpakowaniu na miejscu. Gdy posolimy je przed zapakowaniem, rozmiękną i puszczą sok. Ciepłe napoje bierzemy w termosach, natomiast cukier i mleko pakujemy osobno. Jeśli zabieramy wino, korkociąg warto przykleić do niego taśmą lub przywiązać sznureczkiem, żeby nie trzeba go było później szukać.

Jakie przekąski najlepiej nadają się na piknik?

- warzywa pokrojone w słupek (np. cukinia, ogórek, marchew, kalarepa)
- obrane i pokrojone owoce (np. banany, jabłka, gruszki)
- sałatki
- kanapki
- domowe ciasto.

Warto też pomyśleć o dodatkowych atrakcjach, które umilą nam czas: gdy planszowe, karty, piłka lub badminton.

wtorek, 4 września 2012

Na grzyby z rozwagą

Jak co roku mamy sezon na grzyby. Gdy tylko czas na to pozwala, bierzemy koszyk lub wiaderko i pędzimy do lasu. Zbieranie grzybów, przyrządzanie ich i delektowanie się potrawami to sama przyjemność.


Warto jednak przestrzegać zasad bezpieczeństwa, żeby przyjemność z grzybobrania nie przerodziła się w dramat.

Niestety w mediach już można usłyszeć, przeczytać o przypadkach zatrucia grzybami, pomyleniu muchomora sromotnikowego z kanią lub pieczarkami... Oto kilka podstawowych porad dla miłośników grzybobrań:

- Nie zbieramy grzybów, których nie znamy lub które wzbudzają jakiekolwiek nasze wątpliwości.

- Wybierając się do lasu, którego nie znamy powinniśmy zabrać telefon komórkowy, kompas i dobrą mapę.

- Warto mieć kieszonkowy atlas grzybów.

WAŻNE I PRZYDATNE: 

W stacjach sanitarno-epidemiologicznych („sanepid”) w całym kraju odbywają się dyżury ekspertów, którzy bezpłatnie obejrzą zebrane przez nas grzyby i sprawdzą, czy są one trujące, czy jadalne. 

Jeśli więc nie jesteśmy do końca pewni tego, co mamy w koszykach, lub po prostu słabo znamy się na grzybach, powinniśmy udać się do grzyboznawców po pomoc. W ten sposób możemy uratować zdrowie, a nawet życie swoje i bliskich.

Nie żałujmy więc na to czasu !!!


Źródło: http://www.rp.pl/artykul/926238.html

czwartek, 23 sierpnia 2012

Wakacyjnie i powakacyjnie...

Było już o pakowaniu się na urlop - potwierdzam, że patent z listą się sprawdził na kilku wyjazdach :)
Było o upałach i o opalaniu...

Było też o komarach... i nie ukrywam, że zgadzam się z tym, co przedstawia ten obrazek:


Gdyby tak było, zdecydowanie mężniej znosiłabym to okrutne swędzenie ;) A Wy?

środa, 4 lipca 2012

Pakujemy się na wyjazd... co zabrać?

Temat pakowania się na wyjazd powtarza się wiele razy w roku, gdyż nie dotyczy tylko wakacji. Wyjeżdżamy przecież na weekendy, w delegacje. I praktycznie zawsze zastanawiamy się, co powinno się w naszych walizkach znaleźć.


 Chociaż jest to sprawa bardzo indywidualna, postanowiłam zebrać myśli i stworzyć uniwersalną receptę na udane pakowanie się, żeby ograniczyć ilość sytuacji, kiedy to na już na miejscu zauważamy, że czegoś zapomniałyśmy.

1. Lista – to podstawa. Chyba każda z nas robi przed wyjazdem listę rzeczy, które należy zabrać. Z reguły spisujemy ją najwcześniej dwa dni przed pakowaniem i... wyrzucamy do kosza od razu po zapięciu wszystkich komór i kieszeni naszego pakunku.

A gdyby tak stworzyć uniwersalną listę i zachować, żeby móc z niej skorzystać przed każdym wyjazdem? Taką listę można mieć zapisaną w komputerze. Przed każdym wyjazdem można ją otworzyć lub wydrukować i zmodyfikować pod kątem aktualnego wyjazdu. Co sądzicie o takim pomyśle?

A teraz czas na elementy, które muszą znaleźć się w naszym bagażu:

2. Bielizna – bez niej ani rusz. Najlepiej dostosować jej ilość do ilości dni, które spędzimy na wyjeździe.

3. Nieśmiertelny zestaw: dżinsy, ciepła bluza, kurtka przeciwdeszczowa, trampki i japonki – to obowiązkowe elementy na każdym wyjeździe, gdyż pogoda może płatać nam różne figle, wygodne buty są konieczne, a i japonki pod prysznic się przydadzą.

4. Akcesoria higieniczne – bez przyborów do mycia i ręcznika przecież nie pojedziemy. Kosmetyki weźmy w ilościach zależnych od czasu naszego pobytu poza domem. Zastanówmy się, czy nie wygodniej nam będzie używać produktów w miniaturowych wersjach, które są obecnie łatwo dostępne.

5. Leki – jeśli mamy jakieś problemy zdrowotne, lub przydarzają nam się pewne dolegliwości – miejmy odpowiednie leki zawsze przy sobie. Dobrze też mieć jakieś preparaty przeciwko komarom i łagodzące ich ugryzienia. Warto mieć też plastry.

Pomysł z uniwersalną listą zamierzam przetestować w tym roku. Podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami. Będę też wdzięczna za wszelkie komentarze i uzupełnienia powyższej treści :)

czwartek, 26 kwietnia 2012

Nadchodzi sezon na... komary!


Mamy już wiosnę i jest coraz cieplej. Za chwilkę będzie lato. Z każdym dniem coraz trudniej nam jest usiedzieć w miejscu – myślimy o piknikach, wycieczkach, wyjazdach, szaleństwach nad wodą oraz wieczornym spotkaniach w ogrodzie, przy grillu. Cieszą nas promienie słońca, które inspirują do planowania weekendów.

Wieczorna impreza przy grillu to świetna rzecz. Jest jednak pewien problem – zawsze możemy spodziewać się nieproszonych gości, którzy nie dosyć, że są uciążliwi, to jeszcze nie dadzą się tak po prostu wyprosić za drzwi. O kim mowa? Oczywiście o komarach.

(ilustracja: http://nienawidzekomarow.pl/)

Możemy być pewni, że te małe niewdzięczne owady będą czatować na nas w okolicach wszelkich zbiorników wodnych, lasów liściastych i krzewów.

Cóż więc możemy zrobić, żeby jak najlepiej ochronić się przed tymi krwiożerczymi bestiami, które tylko czyhają na to, by zepsuć nam zabawę i odpoczynek?

Powinniśmy zabezpieczyć nasze obozowisko lub też miejsce biesiadowania – najlepiej ostawić dookoła zapalone świece lub kadzidła odstraszające komary i inne owady. To powinno ograniczyć ich wstęp na naszą imprezę.

Dodatkowo powinniśmy zabezpieczyć przed ukąszeniami samych siebie, ponieważ na pewno nie raz będziemy opuszczać strefę chronioną świecami i kadzidłami (wychodząc po jakieś rzeczy do domku, samochodu itd.) Tutaj przydadzą się środki przeciw komarom, takie jak żele, spraye i kremy, które odstraszają owady. Dodatkowo dobrze mieć na sobie ubrania z długimi rękawami i nogawkami, nie przylegające za bardzo do ciała, ponieważ komary gryzą również przez cienką obcisła odzież. Ostatnio coraz popularniejsze są również plastry i opaski na rękę, które odstraszają uciążliwe owady.

W domu najlepiej uruchomić elektryczny odstraszacz komarów, który wkładamy do gniazdka elektrycznego. Wtedy możemy spać spokojnie i nie będzie nas dręczyć brzęczenie komarów przy uchu.
Nie zaszkodzi również bardziej regularna profilaktyka w postaci brania witaminy B. Jakby nie było, niewdzięczne komary będą nam towarzyszyć w różnych miejscach przez cały sezon.

środa, 1 lutego 2012

Dokarmiamy sikorki

Kolorowe sikorki za oknem to piękny widok. Aż chce się je obserwować, robić im zdjęcia. Aby zachęcić je do odwiedzania naszych okolic, możemy je poczęstować odpowiednim smakołykiem, a potem cieszyć się z ich obecności.

Jeśli chcemy sprezentować sikorkom kawałek słoniny, musimy pamiętać, że nie może on być słony ani przyprawiony. Mamy też szansę zobaczyć kowaliki i dzięcioły, które również gustują w słonince.

(Foto: Wikipedia)
Pamiętajmy przy tym, że taka słonina też ma swój termin ważności nie powinna wisieć dłużej niż 4 tygodnie, nawet jeśli za oknem jest mróz. Poza tym warto wiedzieć, że nawet podczas mrozu słonina może zjełczeć, jeśli wisi w nasłonecznionym miejscu.

Inne przysmaki, jakie możemy zafundować naszym sikorkom to nasiona roślin oleistych, słonecznika, owies, pszenica i proso. Ptasia stołówka powinna być umieszczona daleko od parapetu okiennego i nie za nisko – dzięki temu unikniemy niebezpieczeństwa zaatakowania ptaków przez kota. Unikajmy też oszklonych werand, ponieważ ptaki mogą uderzyć w szybę, gdy coś je spłoszy.

Niestety wiele osób dokarmiających ptaki nie ma świadomości, że podaje im nieodpowiednie jedzenie, co zamiast pomóc ptakom przetrwać zimę, tylko im szkodzi. Czym więc ptaków karmić nie wolno? Oto lista rzeczy zakazanych:

- boczek i wędlina oraz wszelkie słone resztki – mogą one poważnie zaszkodzić ptakom. Sól wzmaga pragnienie, a dostęp do wody jest zimą ograniczony. W przeciwieństwie do ssaków, ptaki nie potrafią ugasić pragnienia przy pomocy lodu lub śniegu.

- zepsute, spleśniałe resztki – tak samo jak ludziom, również zwierzętom szkodzi przeterminowane i zepsute jedzenie. Może ono przysporzyć ptasim brzuszkom ogromnych cierpień.

Jeśli więc chcemy pomóc jakimkolwiek zwierzętom przetrwać zimę, dowiedzmy się najpierw, jak zrobić to dobrze :)