Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 września 2012

Na grzyby z rozwagą

Jak co roku mamy sezon na grzyby. Gdy tylko czas na to pozwala, bierzemy koszyk lub wiaderko i pędzimy do lasu. Zbieranie grzybów, przyrządzanie ich i delektowanie się potrawami to sama przyjemność.


Warto jednak przestrzegać zasad bezpieczeństwa, żeby przyjemność z grzybobrania nie przerodziła się w dramat.

Niestety w mediach już można usłyszeć, przeczytać o przypadkach zatrucia grzybami, pomyleniu muchomora sromotnikowego z kanią lub pieczarkami... Oto kilka podstawowych porad dla miłośników grzybobrań:

- Nie zbieramy grzybów, których nie znamy lub które wzbudzają jakiekolwiek nasze wątpliwości.

- Wybierając się do lasu, którego nie znamy powinniśmy zabrać telefon komórkowy, kompas i dobrą mapę.

- Warto mieć kieszonkowy atlas grzybów.

WAŻNE I PRZYDATNE: 

W stacjach sanitarno-epidemiologicznych („sanepid”) w całym kraju odbywają się dyżury ekspertów, którzy bezpłatnie obejrzą zebrane przez nas grzyby i sprawdzą, czy są one trujące, czy jadalne. 

Jeśli więc nie jesteśmy do końca pewni tego, co mamy w koszykach, lub po prostu słabo znamy się na grzybach, powinniśmy udać się do grzyboznawców po pomoc. W ten sposób możemy uratować zdrowie, a nawet życie swoje i bliskich.

Nie żałujmy więc na to czasu !!!


Źródło: http://www.rp.pl/artykul/926238.html

czwartek, 23 sierpnia 2012

Wakacyjnie i powakacyjnie...

Było już o pakowaniu się na urlop - potwierdzam, że patent z listą się sprawdził na kilku wyjazdach :)
Było o upałach i o opalaniu...

Było też o komarach... i nie ukrywam, że zgadzam się z tym, co przedstawia ten obrazek:


Gdyby tak było, zdecydowanie mężniej znosiłabym to okrutne swędzenie ;) A Wy?

środa, 4 lipca 2012

Pakujemy się na wyjazd... co zabrać?

Temat pakowania się na wyjazd powtarza się wiele razy w roku, gdyż nie dotyczy tylko wakacji. Wyjeżdżamy przecież na weekendy, w delegacje. I praktycznie zawsze zastanawiamy się, co powinno się w naszych walizkach znaleźć.


 Chociaż jest to sprawa bardzo indywidualna, postanowiłam zebrać myśli i stworzyć uniwersalną receptę na udane pakowanie się, żeby ograniczyć ilość sytuacji, kiedy to na już na miejscu zauważamy, że czegoś zapomniałyśmy.

1. Lista – to podstawa. Chyba każda z nas robi przed wyjazdem listę rzeczy, które należy zabrać. Z reguły spisujemy ją najwcześniej dwa dni przed pakowaniem i... wyrzucamy do kosza od razu po zapięciu wszystkich komór i kieszeni naszego pakunku.

A gdyby tak stworzyć uniwersalną listę i zachować, żeby móc z niej skorzystać przed każdym wyjazdem? Taką listę można mieć zapisaną w komputerze. Przed każdym wyjazdem można ją otworzyć lub wydrukować i zmodyfikować pod kątem aktualnego wyjazdu. Co sądzicie o takim pomyśle?

A teraz czas na elementy, które muszą znaleźć się w naszym bagażu:

2. Bielizna – bez niej ani rusz. Najlepiej dostosować jej ilość do ilości dni, które spędzimy na wyjeździe.

3. Nieśmiertelny zestaw: dżinsy, ciepła bluza, kurtka przeciwdeszczowa, trampki i japonki – to obowiązkowe elementy na każdym wyjeździe, gdyż pogoda może płatać nam różne figle, wygodne buty są konieczne, a i japonki pod prysznic się przydadzą.

4. Akcesoria higieniczne – bez przyborów do mycia i ręcznika przecież nie pojedziemy. Kosmetyki weźmy w ilościach zależnych od czasu naszego pobytu poza domem. Zastanówmy się, czy nie wygodniej nam będzie używać produktów w miniaturowych wersjach, które są obecnie łatwo dostępne.

5. Leki – jeśli mamy jakieś problemy zdrowotne, lub przydarzają nam się pewne dolegliwości – miejmy odpowiednie leki zawsze przy sobie. Dobrze też mieć jakieś preparaty przeciwko komarom i łagodzące ich ugryzienia. Warto mieć też plastry.

Pomysł z uniwersalną listą zamierzam przetestować w tym roku. Podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami. Będę też wdzięczna za wszelkie komentarze i uzupełnienia powyższej treści :)

czwartek, 26 kwietnia 2012

Nadchodzi sezon na... komary!


Mamy już wiosnę i jest coraz cieplej. Za chwilkę będzie lato. Z każdym dniem coraz trudniej nam jest usiedzieć w miejscu – myślimy o piknikach, wycieczkach, wyjazdach, szaleństwach nad wodą oraz wieczornym spotkaniach w ogrodzie, przy grillu. Cieszą nas promienie słońca, które inspirują do planowania weekendów.

Wieczorna impreza przy grillu to świetna rzecz. Jest jednak pewien problem – zawsze możemy spodziewać się nieproszonych gości, którzy nie dosyć, że są uciążliwi, to jeszcze nie dadzą się tak po prostu wyprosić za drzwi. O kim mowa? Oczywiście o komarach.

(ilustracja: http://nienawidzekomarow.pl/)

Możemy być pewni, że te małe niewdzięczne owady będą czatować na nas w okolicach wszelkich zbiorników wodnych, lasów liściastych i krzewów.

Cóż więc możemy zrobić, żeby jak najlepiej ochronić się przed tymi krwiożerczymi bestiami, które tylko czyhają na to, by zepsuć nam zabawę i odpoczynek?

Powinniśmy zabezpieczyć nasze obozowisko lub też miejsce biesiadowania – najlepiej ostawić dookoła zapalone świece lub kadzidła odstraszające komary i inne owady. To powinno ograniczyć ich wstęp na naszą imprezę.

Dodatkowo powinniśmy zabezpieczyć przed ukąszeniami samych siebie, ponieważ na pewno nie raz będziemy opuszczać strefę chronioną świecami i kadzidłami (wychodząc po jakieś rzeczy do domku, samochodu itd.) Tutaj przydadzą się środki przeciw komarom, takie jak żele, spraye i kremy, które odstraszają owady. Dodatkowo dobrze mieć na sobie ubrania z długimi rękawami i nogawkami, nie przylegające za bardzo do ciała, ponieważ komary gryzą również przez cienką obcisła odzież. Ostatnio coraz popularniejsze są również plastry i opaski na rękę, które odstraszają uciążliwe owady.

W domu najlepiej uruchomić elektryczny odstraszacz komarów, który wkładamy do gniazdka elektrycznego. Wtedy możemy spać spokojnie i nie będzie nas dręczyć brzęczenie komarów przy uchu.
Nie zaszkodzi również bardziej regularna profilaktyka w postaci brania witaminy B. Jakby nie było, niewdzięczne komary będą nam towarzyszyć w różnych miejscach przez cały sezon.