Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 sierpnia 2014

Apetyt na słodycze u dziecka

1. Słodycze w diecie dziecka - słodycze a zdrowie dziecka

Każde dziecko bardzo lubi słodycze. Małe dzieci zwykle mają mniej lub bardziej nieograniczony dostęp do słodkości, co wynika z pewnego rodzaju przyzwyczajeń – rodzice nie zdają sobie sprawy z zagrożeń płynących z nadmiernej ilości słodyczy w diecie małego dziecka i nie ograniczają ich. Często także słodycze służą dorosłym do nagradzania lub pocieszania dzieci. Słodycze zawierają cukry proste (glukozę, fruktozę), które bardzo szybko wchłaniają się do krwioobiegu i powodują szybki wzrost poziomu cukru we krwi. Stanowi to sygnał dla mózgu o tym, że jesteśmy syci – pomimo tego, że żołądek wcale nie jest wypełniony. Cukry proste nie dostarczają do organizmu ważnych substancji odżywczych a poprzez szybkie zmiany poziomu glukozy we krwi zaburzają prawidłowy apetyt. Dzieci jedzące dużo słodyczy po jakimś czasie nie jedzą nic innego, ponieważ słodkie posiłki wydają sie im najsmaczniejsze. Nadmiar cukrów prostych zaczyna być przekształcany w tkankę tłuszczową, co prowadzi do nadwagi i otyłości. Szybkie wahania poziomu cukru we krwi może powodować zaburzenia pracy trzustki, a w przyszłości – rozwój cukrzycy. Duża ilość cukrów w pożywieniu stanowi doskonałą pożywkę dla bakterii jamy ustnej, które zaczynają niszczyć zęby prowadząc do próchnicy.

foto: wylecz.to
2. Czy słodycze szkodzą dziecku? Czy dziecko powinno jeść słodycze?

Pomimo tego, że jedzenie dużych ilości słodyczy wywołuje u dziecka wiele niekorzystnych skutków zdrowotnych, eksperci podkreślają, że całkowite wyeliminowanie cukrów prostych z diety nie jest wcale zalecane. Nie ulega wątpliwości, że słodycze szkodą dziecku, wywołując otyłość, cukrzycę, czy próchnicę zębów, jednak stanowią także szybkie źródło energii. Niektóre słodycze, jak na przykład czekolada zawierają mikroelementy takie jak żelazo czy magnez, niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Ważnym jest, aby nie wprowadzać słodyczy do diety dziecka zbyt wcześnie i aby nauczyć dziecko umiaru. Zbyt wczesne wprowadzenie słodyczy do diety spowoduje, że inne, bardziej wartościowe produkty (jak warzywa czy owoce) nie będą dziecku smakowały i nie będzie ono chciało ich jeść. Nadmiar słodyczy – jak było już powiedziane – powoduje ważne skutki zdrowotne poprzez zaburzenia w metabolizmie węglowodanów.

3. Co zamiast słodyczy dla dziecka? – dieta bez słodyczy.

Całkowite zakazanie dziecku jedzenia słodyczy prędzej czy później doprowadzi do tego, że będzie ono chciało jeść ich jak najwięcej. Idealna jest sytuacja, w której rodzice tak ustalą zasady diety z dzieckiem, że dziecko nie będzie czuło nieodpartej potrzeby jedzenia słodyczy. Dobrym pomysłem jest wprowadzenie do diety słodkich produktów, które zawierają substancje odżywcze i które w pewnym stopniu mogą zastąpić dzieciom słodycze. Takie produkty to na przykład owoce i słodkie warzywa, które w diecie mogą być stosowane w zasadzie bez ograniczeń. Należy jednak pamiętać, że niektóre owoce – takie jak banany czy winogrona – także są kaloryczne i zawierają dość dużo cukrów prostych. Innymi produktami służącymi jako przekąski dla dzieci są różnego rodzaju pestki i orzechy. Są to zdrowe produkty zawierające wiele mikroelementów. Należy pamiętać, że orzechy zawierają dość dużo tłuszczu. Są to także substancje o dużym potencjale uczulającym i należy je wprowadzać do diety bardzo ostrożnie.

4. Jak zmniejszyć apetyt na słodycze u dziecka?

Najlepszym sposobem na zmniejszenie apetytu na słodycze u dziecka jest nieprzyzwyczajenie go do słodkiego smaku w diecie. Jeśli będziemy słodzić wszystko, co dostaje dziecko, będzie ono przyzwyczajone do słodkiego smaku, będzie uważać, że to normalne i będzie się domagać dodawania cukru do herbaty czy potraw. Uczucie głodu może być spowodowane nieprawidłowo zbilansowaną i niedoborową dietą. Organizm domaga się w ten sposób brakujących substancji odżywczych. Dotyczy to także apetytu na słodycze. Badania wykazały, że dość istotnym mikroelementem biorącym udział w utrzymywaniu prawidłowego poziomu cukru we krwi jest chrom. W stanach niedoboru chromu możemy czuć głód wynikający z wahań glukozy we krwi. Należy więc zadbać o dostarczanie cynku z pożywieniem – możemy go znaleźć w brokułach, pomidorach, jajach czy śledziach. Należy pamiętać, aby w razie pojawienia się apetytu na słodycze zapewnić sobie inną przekąskę – najlepiej owoc. Owoce zmniejszają apetyt na słodycze, a w dodatku zawierają wiele witamin. Dość duże znaczenie w zwalczaniu apetytu na słodycze mają substancje występujące w naturze, które regulują gospodarkę węglowodanową organizmu. Do takich substancji zaliczamy wyciąg z roślin Gymnema sylvestre, opuncję figową czy dziką różę. Wyciąg z Gymnema sylvestre wpływa na metabolizm cukrów zależny od insuliny, reguluje poziom glukozy we krwi, a także wpływa na magazynowanie glukozy w wątrobie. Żucie liści tej rośliny ma także zaskakujące działanie – powoduje zmniejszenie odczuwania słodkiego smaku w jamie ustnej, co zmniejsza apetyt na słodycze. Opuncja figowa powoduje zmniejszone wchłanianie tłuszczów, a także powoduje uczucie sytości. Podobne działanie wykazuje dzika róża, która zawiera dodatkowo bardzo duże ilości witaminy C.

5. Jak ograniczyć słodycze u dziecka?

Jak już wspomniano, najlepszym sposobem na ograniczenie słodyczy u dziecka jest zbilansowana i urozmaicona dieta, która nie będzie wywoływała u dziecka głodu pomiędzy posiłkami. Należy poza tym:

• Wyrobić w dziecku nawyk sięgania po owoce i warzywa kiedy jest głodne.
• Ograniczyć słodzenie cukrem.
• Ograniczyć spożywanie słodkich i gazowanych napojów, w zamian pijąc niegazowaną wodę mineralną.
• Jeść posiłki powoli – szybkie spożywanie posiłków powoduje sytość tylko na chwilę, już po chwili znów jesteśmy głodni i sięgamy po przekąski.
• Umówić się z dzieckiem na niewielką ilość słodyczy – całkowite zabranianie jedzenia słodyczy powoduje, że dziecko tym bardziej chce ich spróbować. Ustalenie zasady jednego-dwóch dni w tygodniu z pozwoleniem na niewielką ilość słodyczy pozwoli na kontrolę spożywania słodkości przez dziecko.

Polecam również artykuł:
http://wylecz.to/pl/dziecko/choroby-i-dolegliwosci/jak-zmniejszyc-apetyt-na-slodycze-u-dziecka.html

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Zespół niespokojnych nóg

W łóżku przed zaśnięciem, pod biurkiem w pracy, przy jedzeniu w restauracji… Po prostu musimy to robić! Choroba niespokojnych nóg dopada zawsze w takich sytuacjach, w których nasze dolne kończyny są, a raczej powinny być, w spoczynku i nie mają zapewnionej swobody ruchu. Wtedy właśnie czujemy największy przymus poruszania nogami…

Kogo dotyka zespół niespokojnych nóg?

Niestety, syndrom niespokojnych nóg obserwuje się u wielu osób, bo jest to obecnie mniej więcej 5% ogólnej populacji. Dolegliwość ta charakterystyczna jest dla ludzi w różnym wieku, choć nieco częściej problem dotyka tych starszych. Okazuje się również, że minimalnie więcej kobiet niż mężczyzn cierpi na tę chorobę, ale różnica jest na tyle mała, że nie warto się do tego przywiązywać…

źródło: wylecz.to
Zespół niespokojnych nóg – objawy trudne do opisania

Nieprzyjemne odczucia towarzyszące „niespokojnym nogom” są zwykle trudne do scharakteryzowania. Ów przymus poruszania kończynami związany jest z wieloma symptomami. Czasem jest to drętwienie, czasem pieczenie, innym razem mrowienie albo nawet swoisty tępy ból… Wszystko „rozgrywa się” głównie w okolicy stóp, podudzi i ud (niekiedy także miednicy). Jeżeli choroba niespokojnych nóg jest w bardziej zaawansowanym stadium, odczuwa się dyskomfort niestety również w obrębie tułowia oraz kończyn górnych. Charakterystyczne jest to, że objawy zespołu niespokojnych nóg występują zawsze w obu nogach (lub w obu rękach) jednocześnie i że ustępują w zasadzie natychmiast po wykonaniu ruchu kończyną. To jednak koniec, jeśli chodzi o pewniki. Co do reszty… „nie znasz dnia ani godziny”. Objawy mogą się pojawić lub nie. Mogą nas dręczyć każdego dnia albo na przykład tylko kilka razy w roku, a do tego nie ma w zasadzie 100% pewności, dlaczego właściwie się z tym borykamy.

Zespół niespokojnych nóg – przyczyny nieznane…

Brak jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o przyczyny choroby niespokojnych nóg. Jak w większości nie do końca wyjaśnionych przypadków, bierze się i tutaj pod uwagę różne możliwości, między innymi czynnik genetyczny (wrodzone skłonności do pewnych chorób), czynniki zewnętrzne (na przykład przyjmowane leki, stosowana dieta, tryb życia, etc.), a także bezpośredni wpływ innych schorzeń nękających organizm.

Jak to działa, czyli zespół niespokojnych nóg „od środka”

Przymus poruszania nogami ma swój początek na poziomie chemicznym – w układzie połączeń między mózgiem, a rdzeniem kręgowym, gdzie bardzo istotną rolę odgrywa dopamina. Jeśli w organizmie występuje jej niedobór, może dawać to między innymi efekt w postaci syndromu niespokojnych nóg. Czy możemy mieć jakikolwiek wpływ na regulowanie produkcji dopaminy? Częściowo tak! Otóż w procesie jej wytwarzania ważną rolę odgrywa żelazo. Jeśli brakuje nam tego pierwiastka w organizmie, zaczyna brakować dopaminy, to sprawia z kolei, że rdzeń kręgowy jest nadmiernie aktywny, zwiększa się odczuwanie bodźców, pojawia nadaktywność ruchowa, mamy zespół niespokojnych nóg… Efekt domina!

Co robić, jeśli dręczy cię choroba niespokojnych nóg?

Zapobiegać sytuacjom, w których pojawiają się uciążliwe objawy, zmienić tryb życia, a w ostateczności sięgnąć po farmakoterapię.

Objawy zespołu niespokojnych nóg będą znacznie łagodniejsze lub nawet zupełnie znikną w przypadku niezaawansowanych postaci choroby, jeżeli:

• ograniczymy albo wyeliminujemy z diety kawę i alkohol,
• przyjmujemy preparaty z żelazem, magnezem, witaminami (B6, B12, C) lub układamy sobie codzienne menu tak, aby składników tych dostarczać sobie w sposób naturalny,
• rzucimy palenie papierosów,
• będziemy aktywni fizycznie,
• odmówimy sobie drzemek w ciągu dnia,
• przed snem z kolei zaaplikujemy ciepłą kąpiel i inne relaksacyjne zabiegi,
• a w sytuacji konieczności dłuższego przebywania w pozycji siedzącej, co wiąże się z bezruchem niespokojnych nóg, zapewnimy sobie aktywność umysłową (choćby czytanie książki), która pozwoli nam nie myśleć o niekomfortowej dla naszych kończyn sytuacji.

A jeśli to wszystko nie pomaga, bo choroba niespokojnych nóg osiągnęła stadium bardziej zaawansowane, trzeba sięgnąć po leki. Ich wybór (a wyboru zawsze dokonuje lekarz specjalista), to oczywiście kwestia indywidualna, zależna od różnych okoliczności (m.in. nasilenie dolegliwości, inne choroby i środki zażywane przez pacjenta, etc.). Najczęściej stosuje się w tej sytuacji leki dopaminergiczne. Warto pamiętać jednak, że przyjmowanie leków na tzw. niespokojne nogi, wiąże się niestety z szeregiem skutków ubocznych.

Więcej na temat na:
http://wylecz.to/pl/choroby/neurologia-i-psychiatria/zespol-niespokojnych-nog.html
Polecam!

piątek, 28 marca 2014

Choroba lokomocyjna – co warto wiedzieć?

Choroba lokomocyjna, znana także jako kinetoza, jest schorzeniem ujawniającym się podczas poruszania się środkami transportu,  jak samochód, autobus, samolot czy statek (choroba morska jest bowiem odmianą choroby lokomocyjnej). Dolegliwość ta dotyka zarówno ludzi, jak i zwierząt.

źródło: wylecz.to
 Przyczyny choroby lokomocyjnej

Tak naprawdę przyczyny choroby lokomocyjnej nie zostały jeszcze do końca zbadane i odkryte. Upatruje się ich w niezgodności przekazanych do mózgu przez wzrok i błędnik bodźców oraz sygnałów. Może się to objawiać na dwa sposoby…
  1. W przypadku jazdy na przykład samochodem, gdy rejestrowane przez wzrok zmiany otoczenia odbierane są przez mózg jako ruch, odpowiedzialny za równowagę błędnik nie rejestruje zmian położenia ciała. Reaguje natomiast na inne zdarzenia mające miejsce w trakcie jazdy, jak przyspieszanie, hamowanie, bujanie.
  2. Podczas płynięcia statkiem pod pokładem jest odwrotnie: to błędnik wykrywa ruch, który mózg odbiera na przykład jako kołysanie, ale wzrok nie rejestruje ruchu, gdyż widzimy nieruchome wnętrze kajuty.
W obu przypadkach stwierdza się rozbieżność sygnałów dostarczanych do mózgu przez zmysły. I to właśnie skutkuje pojawieniem się dokuczliwych objawów. Warto zwrócić też uwagę na różnicę pomiędzy ruchem zamierzonym oraz ruchem pośrednim. Gdy zaczynamy iść lub biec, nasze ciało wykonuje ruch, a mózg odbiera i koordynuje informacje z wszystkich receptorów ciała. Jednak gdy jedziemy środkiem transportu, przemieszczamy się, ale nasze ciało jest nieruchome. Wtedy zintegrowanie dostarczonych do mózgu bodźców jest zakłócone.

Uczeni przypuszczają, że sprzeczność dostarczanych przez organizm do mózgu sygnałów pojawia się na poziomie neuroprzekaźników. Są to substancje chemiczne (histamina, acetylocholina i noradrenalina), których zadaniem jest umożliwianie komunikacji pomiędzy komórkami nerwowymi. Dlatego też wiele leków tłumiących objawy choroby lokomocyjnej działa na poziom wspomnianych substancji między komórkami.

Objawy choroby lokomocyjnej

Występującymi początkowo objawami choroby lokomocyjnej są: brak apetytu, senność, zmęczenie i osłabienie, uczucie dyskomfortu oraz złe samopoczucie. Następnie, gdy podróż się przedłuża, mogą pojawić się zawroty głowy i podobne do migrenowych bóle, nudności i wymioty, nadpotliwość, suchość w jamie ustnej lub ślinotok.

Sposoby na chorobę lokomocyjną

Aby objawy choroby lokomocyjnej były mniej uciążliwe lub nie pojawiły się w ogóle, zwykle bierzemy leki przed podróżą. Możemy jednak zastosować także kilka skutecznych trików.

Przed podróżą…
  1. Wyśpijmy się i bądźmy wypoczęci.
  2. Zjedzmy lekki posiłek.
  3. Zastosujmy preparaty zawierające imbir.
  4. Nie pijmy napojów gazowanych.
  5. Starajmy się unikać stresu, który tylko dodatkowo szkodzi.
W pojeździe…
  1. Siadajmy przodem lub bokiem do kierunku jazdy, nigdy tyłem.
  2. Wybierajmy miejsca przy oknie, gwarantujące jak najlepszy widok.
  3. Nie czytajmy książek, gazet, nie korzystajmy z komputera.
  4. Nie przyglądajmy się osobom, które też cierpią na tę przypadłość i nie rozmawiajmy o tym.
  5. Wybierajmy miejsca znajdujące się jak najdalej od osi kół.
  6. Jeśli jest to możliwe, gdy źle się poczujemy, róbmy przerwę w podróży.
  7. Oddychajmy głęboko, gdy odczujemy nudności.
  8. Unikajmy intensywnych zapachów.
  9. Na wszelki wypadek miejmy ze sobą zapas torebek foliowych.
Choroba lokomocyjna ma w większości przypadków łagodny przebieg. Często cierpi się na nią w dzieciństwie, a potem mija ona z wiekiem. Wiele osób dorosłych odczuwa dolegliwości jako pasażer, ale świetnie czuje się jako kierowca, gdyż u kierujących pojazdami nie ma wspomnianej wyżej rozbieżności między tym, co rejestruje wzrok oraz błędnik. Informacje są więc spójne.

Są wśród nas również osoby, u których dolegliwości związane z chorobą lokomocyjną bywają szczególnie uciążliwe i znacznie przybierają na intensywności. Zaleca się wtedy konsultacje z lekarzem internistą, otolaryngologiem lub neurologiem.

Chcesz wiedziec więcej? Polecam:

wtorek, 10 września 2013

Z muzyką klasyczną – czas na relaks

Muzyka towarzyszy ludzkości od zarania dziejów. W starożytności jej lecznicze oddziaływanie doceniali nie tylko teoretycy muzyki ale i filozofowie m.in. Platon i Arystoteles. Ich zdaniem melodia wzmacniała i osłabiała charakter, tworzyła dobro lub zło, dawała spokój lub wywoływała wzburzenie. Muzyka była nieodłącznym środkiem leczniczym, jej walory pomagały także w leczeniu rehabilitacyjnym. Grecy dostrzegali w niej siłę oczyszczającą zwaną katharsis.


Muzyka jako zjawisko oddziaływania na psychikę człowieka pełni rolę uniwersalnego środka leczniczego także współcześnie. Badania dowodzą, że jest ona doskonałym narzędziem stymulującym wszechstronny rozwój człowieka. Oprócz pobudzania różnych inteligencji łączy obie półkule i wprowadza czas równowagi. Muzyka klasyczna najlepiej łagodzi nerwy i pobudza do działania, dlatego bardzo dobrze sprawdza się w pracy, w szkole, czy w chwili odpoczynku. Nasilające się uczucie zmęczenia na skutek życia w warunkach intensywnego wysiłku i ciągłego pośpiechu nakazuje podjęcie wszelkich kroków w kierunku ochrony zdrowia psychicznego i somatycznego przed jego zagrożeniem. Kontakt z muzyką relaksacyjną zwiększa wrażliwość emocjonalną oraz ułatwia zmianę postaw i zachowania. Muzyka pozwala zredukować stres wywołany chorobą, może również zredukować ból.

Współcześnie dziedziną posługującą się elementami muzycznymi w celu przywracania zdrowia psychicznego jak i fizycznego jest muzykoterapia. Zdaniem psychologów muzyka pozwala na docieranie do głęboko ukrytych konfliktów, z którymi pacjent nie może sobie poradzić. Celem muzykoterapii jest przede wszystkim dostarczanie pozytywnych przeżyć uczestnikowi oraz rozładowanie napięcia.

Jednak nie musimy korzystać z usług muzykoterapeuty by poprawić sobie nastrój. Wystarczy jedynie chwila relaksu przy kompozycjach muzyki barokowej i już czujemy się lepiej. Badania potwierdzają, że najlepsza jest muzyka o wysokich częstotliwościach. Dostarcza ona energii, likwiduje zmęczenie, uaktywnia umysł i pamięć, przyspiesza procesy związane z uczeniem się. Ma również wpływ w nawiązaniu kontaktu między świadomością, a podświadomością. Nie dziwi zatem fakt, że najczęściej polecaną muzyką relaksacyjną jest muzyka barokowa. Zawiera ona kojącą i pogodną materie dźwiękową wykorzystującą naturalnie wysokie częstotliwości skrzypiec, harfy czy mandoliny, które uaktywniają nasz mózg. To dlatego najczęściej polecanymi utworami relaksacyjnymi są kompozycje Jana Christiana Bacha.

Autorka: Paulina Lubecka

poniedziałek, 11 marca 2013

Lepiej zapobiegać, niż leczyć... Szczepienia ochronne, którym warto się poddać!

Szczepienia nie dotyczą tylko dzieci. To pierwsze, co należy sobie uświadomić, bo w polskim społeczeństwie dominuje mylne wrażenie, że kalendarz szczepień rozpisuje się przede wszystkim dla niemowlaków. Mimo, że dorośli nie są zobowiązani żadnymi przepisami do kontynuowania programu szczepień, lekarze zalecają, aby stosować tego rodzaju profilaktykę.

Szczepienia ochronne należą do najbardziej efektywnych działań profilaktycznych, jakimi dysponujemy dziś w walce z groźnymi chorobami zakaźnymi. Umożliwiają bowiem całkowite ich wyeliminowanie, zmniejszają zachorowalność, redukują liczbę powikłań, a także zgonów.


Kalendarz szczepień zawiera spis szczepień obowiązkowych (głównie obejmuje on dzieci i młodzież do 19. roku życia), ale można w nim znaleźć także tzw. szczepienia zalecane. Te ostatnie dotyczą właśnie osób z grupy ryzyka zachorowania na daną chorobę, dorosłych, którzy nie zaszczepili sie w dzieciństwie na daną chorobę, a także wszystkich, którzy chcą uchronić się przed chorobami. Choć szczepienia te nie są najczęściej refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia, to i tak warto w nie zainwestować, gdyż najcenniejsze w życiu są nie pieniądze, ale właśnie nasze zdrowie.

Które ze szczepień ochronnych powinniśmy mieć przede wszystkim na uwadze?
  • Jednym z ważniejszych szczepień (spośród tych zalecanych) są szczepienia przeciwko grypie. Choroba ta jest groźnym zakażeniem układu oddechowego, które powoduje wirus grypy. Przenosi się ona drogą kropelkową, co powoduje - zwłaszcza sezonowe - epidemie. Na grypę mogą zachorować osoby w każdym wieku, ale najcięższe powikłania występują u osób po 65. roku życia i dzieci do 2. roku życia. Corocznie poważnie na grypę choruje ok. 3 do 5 milionów ludzi, a umiera w konsekwencji ciężkich jej powikłań nawet 250 - 500 tys. osób. Szczepienia przeciw grypie zawierają w swoim składzie nieczynne oraz oczyszczone elementy wirusa, które nie wywołują infekcji, ale właśnie uodporniają organizm na ten wirus. Ponieważ rodzajów grypy jest przynajmniej kilka i niestety ciągle podlegają one mutacjom, każdego roku Światowa Organizacja Zdrowia dokonuje licznych badań laboratoryjnych w celu ulepszenia szczepionki i jej skuteczności. Szczepienia przeciw grypie zwiększają więc szansę na uniknięcie zarażenia, a jeśli mimo tego zachorujemy, grypa przebiegnie u nas dużo łagodniej.

  • Kolejnym, z zalecanych szczepień ochronnych, jest szczepienie przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B (tzw. żółtaczka). Szczepienie to jest szczególnie ważne dla osób poddających się zabiegom chirurgicznym, pracowników służby zdrowia, zakażonych wirusem HIV, a także wszystkim chorujących na nerki.

  • Tężec, błonica i krztusiec to choroby, które szybko wytwarzają szkodliwe toksyny zabijając w ten sposób przeciwciała. Warto więc co 10 lat aplikować sobie szczepionkę przypominającą, zwłaszcza jeśli mamy małe dzieci. Są to bowiem choroby szczególnie dla nich niebezpieczne.

  • Coraz więcej z nas zastanawia się także, zwłaszcza przed wakacjami, nad szczepieniami ochronnymi przed kleszczowym zapaleniem mózgu. Choroba bardzo szybko atakuje nasz układ nerwowy, dlatego jest niezwykle niebezpieczna. Jeśli więc mieszkamy w pobliżu lasu, lub gdy wybieramy się na urlop w takie właśnie okolice, warto zainwestować w szczepionkę.

  • O ochronie zdrowia powinniśmy również pomyśleć wtedy, gdy wybieramy się w egzotyczną podróż. Wyjeżdżając w tropikalne zakątki świata jesteśmy bardziej narażeni na choroby zakaźne, niż podczas podroży po naszej strefie klimatycznej. Powinniśmy więc przed wyprawą dowiedzieć się na jakie choroby jesteśmy narażeni najbardziej i wtedy poddać się odpowiedniej serii szczepień ochronnych. W zależności od regionu świata, do najczęstszych chorób i zagrożeń należą: dur brzuszny, żółta febra, japońskie zapalenie mózgu.

Szczepienia ochronne są ważne przez całe nasze życie, niezależnie od wieku, płci czy miejsca zamieszkania. Codziennie jesteśmy narażeni na tysiące chorób, jeśli więc chociaż części z nich da się uniknąć, dlaczego z tego nie skorzystać...

Szczepienia ochrone oferuje Medicover.

piątek, 2 listopada 2012

Jesienna depresja- jak sobie z nią radzić?

Autor: Lek. med. Anna Posmykiewicz, redaktor portalu Dbam o Zdrowie.

Niestety bardzo często w okresie jesienno-zimowym, kiedy dni staja się krótkie i szare, kiedy często pada deszcz i wieje silny wiatr, nasz nastrój ulega obniżeniu. Cały czas czujemy się zmęczeni, smutni, nic nam się nie chce.  Chodzimy poddenerwowani, złoszczą nas nawet błahostki.  Co gorsze, nasz zły nastrój często udziela się innym domownikom.

Dlatego też nie powinniśmy dopuścić do tego, aby jesienna depresja dopadła także i nas. Jak zatem jej zaradzić?

Przede wszystkim należy postawić na aktywność fizyczną. W czasie uprawiania sportu wydzielają się bowiem endorfiny, nazywane  hormonami szczęścia. Dlatego też codziennie, bez względu na pogodę, powinniśmy udać się chociażby na godzinny spacer szybkim krokiem-jeśli mamy psa, będzie on na pewno zadowolony, że jego Pani czy Pan spędzają z nim więcej czasu na świeżym powietrzu. Poza tym warto raz w tygodniu udać sią na basen czy na siłownię lub aerobik. Takie postępowanie poza poprawą nastroju zapewni także utrzymanie przez jesień i zimę nienagannej sylwetki. 

Jeśli będziemy aktywni, nie będziemy musieli odmawiać sobie innych przyjemności, które także poprawiają nam humor w czasie smutnych, jesiennych dni. Mam na myśli oczywiście różnego rodzaju smakołyki. Warto w zimny , listopadowy wieczór skusić się na ciepłą szarlotkę czy gorącą czekoladę. Zawarta w takich pysznościach glukoza dostarczy do naszego mózgu „paliwa”, dzięki któremu humor ulegnie poprawie. Poza tym codzienna dieta, poza wspomnianymi wyżej smakołykami, powinna być bogata w warzywa i owoce, powinniśmy jeść posiłki o regularnych porach-racjonalne odżywanie się reguluje bowiem metabolizm, a dzięki temu cały organizm, także i mózg, lepiej funkcjonuje.

Aby nie dopuścić do jesiennego  spadku nastroju musimy także zapewniać sobie właściwą dozę humoru.  Oglądajmy zatem w kinie komedie, czytajmy wesołe książki. Raz na jakiś czas warto udać się też na występ ulubionego kabaretu- śmiech to zdrowie, także to psychiczne.  

Nie zapominajmy także o drobnych przyjemnościach. W przypadku Pań nowa sukienka czy para butów na pewno nie pozwoli poddać się jesiennej depresji. U Panów natomiast nastrój poprawi najnowszy model telefonu czy nawigacji samochodowej .Sprawiajmy też przyjemności swoim najbliższym. Radość na twarzy ukochanej osoby sprawi, że i my od razu poczujemy się lepiej. 

Pamiętajmy też o spotkaniach z innymi ludźmi. Warto umówić się z przyjaciółmi na kolację czy z kolegami z pracy na kręgle. Towarzystwo innych osób sprawia, że zapominamy o swoich problemach i humor od razu jest lepszy.

Starajmy się również nosić ubrania w jasnych, pastelowych kolorach. Takie barwy przypominają nam bowiem o wiosenno-letnich spacerach i wyjazdach,  w czasie których spędziliśmy wiele przyjemnych chwil.

Przeczytaj również – „Zimowa depresja”

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Ubezpieczenie zdrowotne dla kobiet

Każdej z nas z pewnością już nie raz przyszło narzekać na funkcjonowanie naszej służby zdrowia. Odległe terminy, niekończące się kolejki w poczekalniach zdają się zaprzeczać idei, która mówi, że im wcześniej wykryjemy schorzenie i zaczniemy z nim walczyć, tym lepiej dla naszego zdrowia. Dobrze przecież wiemy, że tu liczy się czas – chorobę trzeba wykryć i jak najszybciej zahamować jej dalszy rozwój.

Każda kobieta potrzebuje regularnej opieki ginekologicznej. Zwłaszcza w obecnych czasach, kiedy coraz więcej z nas ma problemy z gospodarką hormonalną, co znacznie wpływa na ogólne zdrowie i może mieć poważne konsekwencje, takie jak np. zmiany skórne, a na wet niepłodność lub nowotwory. Poza tym opieka lekarza ginekologa jest niezbędna w przypadku starań o dziecko oraz przez cały czas trwania ciąży.

(Źródło ilustracji: Medicover)
Co można więc zrobić, żeby ominąć czekanie w kolejkach i na odległy termin wizyty? Pierwszą odpowiedzią, jaka przychodzi nam do głowy, jest wybór prywatnego leczenia. Tu jednak pojawia się problem dotyczący finansów – dla wielu z nas leczenie prywatne jest niestety zbyt kosztowne. Na szczęście i na ten problem znalazło się rozwiązanie, jakim jest prywatne ubezpieczenie zdrowotne. Zapewnia ono szybki dostęp do prywatnej opieki medycznej – konsultacji, badań, zabiegów, a nawet leczenia szpitalnego - bez niewygodnych terminów i kolejek. Firmy oferujące takie ubezpieczenie mają do zaproponowania wiele pakietów, dlatego każdy może dopasować polisę do swoich potrzeb i możliwości finansowych.

Co oznacza taka polisa dla kobiet? To przede wszystkim łatwy dostęp do lekarzy wielu profesji, w tym ginekologa oraz lepsza opieka podczas ciąży i porodu. Firmy ubezpieczeniowe oferują też specjalne polisy dla noworodków, które zapewniają pomoc medyczną od pierwszych dni życia dziecka: dostęp do pediatry, wizyty domowe, szczepienia oraz diagnostykę i zabiegi.

Wiemy, że najważniejsze jest zdrowie nasze i naszych najbliższych. Warto więc odpowiednio się o nie zatroszczyć.

piątek, 4 listopada 2011

Sposoby na piękne i zdrowe włosy

Włosy uchodzą za jeden z ważniejszych atrybutów urody, zwłaszcza kobiecej. Dlatego nic w tym dziwnego, że każda kobieta marzy o pięknych i zdrowo wyglądających włosach, mocnych i gęstych, które nie wypadają w nadmiarze. Gdy są one suche, łamliwe i pozbawione połysku, przysparzają wielu zmartwień.

Warto przy tym wiedzieć, że stan naszych włosów jest wiernym odzwierciedleniem kondycji naszego organizmu. Jeśli są one gęste i błyszczące, oznacza to, że nasz organizmowi nie brakuje witamin i mikroelementów. Jeśli nie, to prawdopodobnie nasz organizm czegoś potrzebuje i może być osłabiony.

Często też my sami przyczyniamy się do pogorszenia stanu naszych włosów, poddając je agresywnym zbiegom upiększającym, takim jak rozjaśnianie, farbowanie czy trwała ondulacja oraz stosując zbyt silne środki farbujące i stylizujące. Włosy są również wrażliwe na działanie czynników zewnętrznych, takich jak temperatura, promienie UV, oraz na działanie stresu lub nieprawidłową dietę. Dlatego powinniśmy poznać sposoby na poprawę ich kondycji.

(Źródło ilustracji: doz.pl)
Powinniśmy chronić nasze włosy przed silnym słońcem, wiatrem i powodującymi blaknięcie promieniami UV. Dlatego też korzystającym z solarium zaleca się zakrywanie włosów podczas opalania.

Korzystna dla włosów jest dieta wysokobiałkowa, bogata w żelazo, selen i cynk. Natomiast zimą, kiedy brakuje nam owoców i warzyw zawierających potrzebne organizmowi mikroelementy, warto wprowadzić do naszej diety musli i pieczywo pełnoziarniste. Godne polecenia są preparaty do pielęgnacji włosów zawierające skrzyp polny i len. Pomagają one wzmocnić cebulki włosów, dzięki czemu zatrzymują wypadanie włosów, regenerują strukturę włosów, a nawet przyspieszają ich porost.

Wszyscy wiemy, że piękny i zdrowy wygląd mają włosy czyste. Pozostawiony na włosach i skórze łój przyczynia się nie tylko do nieestetycznego wyglądu i przykrego zapachu, ale także powoduje świąd i osłabia włosy. Dlatego bardzo ważne jest też prawidłowe mycie włosów i skóry głowy.

Po pierwsze musimy delikatnie rozczesać włosy przed myciem. Następnie woda nie może być za ciepła. Po zwilżeniu włosów nakładamy niewielką ilość szamponu na włosy i skórę głowy. Delikatnie masujemy, bez drapania u gwałtownego uciskania, co może przyczynić się do podrażnień, uszkodzeń skóry, łamliwości i wypadania włosów, a nawet stanów zapalnych skóry głowy. Po umyciu należy włosy długo i wielokrotnie spłukiwać, najlepiej letnią lub zimną wodą, zwłaszcza przy ostatnim płukaniu. Chłodna woda zamyka łuski włosów, zwiększa sprężystość i nadaje połysk.

Z mokrymi włosami też należy obchodzić się ostrożnie. Podstawowym błędem popełnianym przez większość osób jest energiczne wycieranie mokrych włosów ręcznikiem, co prowadzi do uniesienia łusek włosów. Tak samo powinniśmy wystrzegać się agresywnego rozczesywania szczotką lub grzebieniem. Rozczesywać należy ostrożnie i powoli, pojedynczymi pasmami i najlepiej używając grzebienia o szeroko rozstawionych zębach lub miękkiej szczotki.

Na włosy farbowane lub po trwałej ondulacji powinno się stosować odżywkę, która ułatwi rozczesywanie oraz ograniczy łamliwość i kruszenie się włosów. Jeśli rozdwajają nam się końcówki, musimy je przycinać co 6 – 8 tygodni.
I ostatnia czynność – suszenie. Najlepiej, żeby włosy wyschły nam naturalnie. Jeśli jednak musimy użyć suszarki, powinniśmy suszyć włosy partiami i z nie za bliskiej odległości, żeby uniknąć przesuszenia.

Chcesz wiedzieć więcej, polecam artykuł: Zdrowe i piękne włosy.

czwartek, 3 listopada 2011

Zdrowe i piękne oczy

Mówi się, że oczy są zwierciadłem duszy. Ale to nie wszystko. Są one bowiem również narządem jednego z najważniejszych naszych zmysłów – wzroku. Niestety nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, jak ważne jest odpowiednie dbanie o oczy, jak i również korekcja w przypadku wad wzroku. Otacza nas nowoczesna technika, która nie jest łaskawa dla oczu, a my żyjemy w szybkim tempie i nie mamy czasu nawet pomyśleć o wizycie u okulisty, a co dopiero się na nią umówić. A jest to w obecnym świecie konieczne, jeśli chcemy uniknąć komplikacji związanych z brakiem profilaktyki. Ciągłe odkładanie wizyty u specjalisty może oznaczać dalsze pogorszenie wzroku. Nasze społeczeństwo nie tylko bagatelizuje problemy okulistyczne, ale także z dużą ignorancją podchodzi do tematu korekcji wzroku. W rezultacie Polacy widzą coraz gorzej.

Najpopularniejszą metodą korekcji wad wzroku są okulary, których wiele osób po prostu nie chce nosić. Najczęściej są to osoby młode, dla których okulary oznaczają mnóstwo ograniczeń oraz są od lat uważane wręcz za zamach na ich atrakcyjność. U młodych ludzi poczucie atrakcyjności fizycznej ma bardzo duże znaczenie, gdyż poważnie wpływa na ich samoocenę i motywację do działania. Dlatego też konieczność zostania „okularnikiem” oznacza dla wielu z nich dyskomfort zarówno fizyczny, jak i psychiczny. Boją się braku akceptacji przez otoczenie oraz izolacji.

Ludzie muszą zrozumieć, jak ważne jest ich zdrowie. Dlatego nie powinniśmy stawiać walorów estetycznych ponad naszym zdrowiem. Oczy mamy tylko jedne, więc powinniśmy o nie dbać najlepiej, jak tylko możemy. Na szczęście obecnie czasy się zmieniają i okulary przestają być synonimem nieatrakcyjności. Od niedawna można zaobserwować modę na okulary w stylu Woody’ego Allena czy Jurka Owsiaka. Coraz więcej celebrytów zakłada okulary „zerówki”, co być może ma też wpływ na zmianę spojrzenia młodzieży na temat noszenia okularów. Kluczem do sukcesu może też być dobry dobór oprawek, dzięki czemu możemy wyglądać bardzo atrakcyjnie.

Osoby, którym okulary mimo wszystko nie chcą mieć z okularami do czynienia, powinny zainteresować się soczewkami. W tym celu należy koniecznie odwiedzić okulistę. Podczas wizyty, jeśli okaże się, że nie ma przeciwwskazań, lekarz pomoże dobrać odpowiednie soczewki kontaktowe, nauczy nas je zakładać i zdejmować oraz poinstruuje, jak należy je pielęgnować. Niezależnie od tego, jak duża jest wada wzroku, soczewki kontaktowe zawsze są cienkie i niewidoczne. A co pewnie ma duże znaczenie dla kobiet, nie zasłaniają makijażu, tak jak okulary.

Nie bagatelizujmy problemów z widzeniem. Wzrok jest jednym z najważniejszych zmysłów. Dobre widzenie nie tylko ułatwia funkcjonowanie, ale także zwiększa nasze bezpieczeństwo. Odwiedźmy okulistę co najmniej raz w roku, nawet jeśli twierdzimy, że widzimy perfekcyjnie. Jeśli trzeba, zdecydujmy się na ładne okulary lub odpowiednie soczewki kontaktowe. Piękne oczy to również zdrowe oczy!


Warto przeczytać również: Dobry wzrok na całe życie.