wtorek, 11 września 2012

Czas na piknik!

Ten temat miał się pojawić wcześniej, ale jakoś w natłoku codziennych obowiązków zupełnie o nim zapomniałam. Mam nadzieję, że jeszcze nie wszystko stracone, gdyż ładną pogodę jeszcze mamy. W razie czego - kolejny piknikowy sezon mamy za rok ;)

Wiosna, lato i ciepły początek jesieni to czas, który chcemy spędzać na świeżym powietrzu: w lesie, parku, ogrodzie, nad rzeką...

 Chcąc zorganizować piknik powinniśmy wybrać miejsce położone dalej od domu, ale nie na tyle daleko, żeby większość czasu zajęła nam podróż. Musimy też odpowiednio wszystko zaplanować, żeby na miejscu nie okazało się, że czegoś nam braknie.

Najlepiej już wcześniej zaplanować menu i zrobić listę potrzebnych akcesoriów, takich jak np. grill,  węgiel / brykiet i rozpałka.

Na obowiązkowej liście znajdą się:

- koce do siedzenia
- zastawa stołowa + sztućce i kubki
-ostry nóż
- chusteczki suche i wilgotne, serwetki
- otwieracz do butelek i korkociąg
- koszyk, lodówka turystyczna, „termo-torba”
- worki na śmieci

Potrawy powinny być odpowiednio przygotowane: przełożone do półmisków i misek, które można zamknąć przy pomocy dekielków lub też folii spożywczej. Dzięki temu na miejscu, trzeba będzie je tylko rozpakować. Trzeba też pamiętać, że nie wszystko nadaje się na piknik – np. gdy jest ciepło, lepiej nie brać nic z czekoladą. Świeże warzywa solimy dopiero po rozpakowaniu na miejscu. Gdy posolimy je przed zapakowaniem, rozmiękną i puszczą sok. Ciepłe napoje bierzemy w termosach, natomiast cukier i mleko pakujemy osobno. Jeśli zabieramy wino, korkociąg warto przykleić do niego taśmą lub przywiązać sznureczkiem, żeby nie trzeba go było później szukać.

Jakie przekąski najlepiej nadają się na piknik?

- warzywa pokrojone w słupek (np. cukinia, ogórek, marchew, kalarepa)
- obrane i pokrojone owoce (np. banany, jabłka, gruszki)
- sałatki
- kanapki
- domowe ciasto.

Warto też pomyśleć o dodatkowych atrakcjach, które umilą nam czas: gdy planszowe, karty, piłka lub badminton.

wtorek, 4 września 2012

Na grzyby z rozwagą

Jak co roku mamy sezon na grzyby. Gdy tylko czas na to pozwala, bierzemy koszyk lub wiaderko i pędzimy do lasu. Zbieranie grzybów, przyrządzanie ich i delektowanie się potrawami to sama przyjemność.


Warto jednak przestrzegać zasad bezpieczeństwa, żeby przyjemność z grzybobrania nie przerodziła się w dramat.

Niestety w mediach już można usłyszeć, przeczytać o przypadkach zatrucia grzybami, pomyleniu muchomora sromotnikowego z kanią lub pieczarkami... Oto kilka podstawowych porad dla miłośników grzybobrań:

- Nie zbieramy grzybów, których nie znamy lub które wzbudzają jakiekolwiek nasze wątpliwości.

- Wybierając się do lasu, którego nie znamy powinniśmy zabrać telefon komórkowy, kompas i dobrą mapę.

- Warto mieć kieszonkowy atlas grzybów.

WAŻNE I PRZYDATNE: 

W stacjach sanitarno-epidemiologicznych („sanepid”) w całym kraju odbywają się dyżury ekspertów, którzy bezpłatnie obejrzą zebrane przez nas grzyby i sprawdzą, czy są one trujące, czy jadalne. 

Jeśli więc nie jesteśmy do końca pewni tego, co mamy w koszykach, lub po prostu słabo znamy się na grzybach, powinniśmy udać się do grzyboznawców po pomoc. W ten sposób możemy uratować zdrowie, a nawet życie swoje i bliskich.

Nie żałujmy więc na to czasu !!!


Źródło: http://www.rp.pl/artykul/926238.html

czwartek, 23 sierpnia 2012

Wakacyjnie i powakacyjnie...

Było już o pakowaniu się na urlop - potwierdzam, że patent z listą się sprawdził na kilku wyjazdach :)
Było o upałach i o opalaniu...

Było też o komarach... i nie ukrywam, że zgadzam się z tym, co przedstawia ten obrazek:


Gdyby tak było, zdecydowanie mężniej znosiłabym to okrutne swędzenie ;) A Wy?

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Smakowitość!

Przeglądając sieć trafiłam na taką oto smakowitą fotkę:



Może kiedyś sama spróbuję zrobić taki lub podobny deserek... Mniam :)
Jeśli mi się uda, podam przepis.
A na razie mogę polecić inne moje przepisy :)

(źródło: http://noshit.pl/DIR-2012.08.17/fnp26.jpg)

poniedziałek, 16 lipca 2012

Uwaga! Upał!

Jak chronić się przed upałem? Gdy tylko zalewa nas fala gorąca, zadajemy sobie to pytanie. Zwłaszcza, że temperatury przywodzące na myśl tropiki, nie są dla nas codziennością.


Oto kilka rozwiązań:

1. Pijemy dużo wody. Każdy lekarz nam powie, że powinniśmy wypijać 1,5 litra wody dziennie. Natomiast w czasie większych upałów, możemy spokojnie wypijać nawet 3 litry wody.

2. Chronimy głowę przed słońcem. Tutaj pomoże nam chusta lub kapelusz. W przeciwnym razie grozi nam udar słoneczny, który objawia się bólami głowy i wymiotami.

3. Prawidłowo korzystamy z klimatyzacji. Różnica pomiędzy temperaturą na zewnątrz a temperaturą w pomieszczeniu lub samochodzie, nie powinna przekraczać 6 stopni Celsjusza. W przeciwnym razie zafundujemy sobie przeziębienie.

4. Schładzamy się. Przemywajmy częściej twarz, dekolt i ręce chłodną wodą.

5. Jemy lekkie dania. Rezygnujemy z ciężkich potraw i fast food’u.

6. Nosimy lekkie ubrania, zarówno dla naszego komfortu, jak i higieny.

7. Stosujemy kremy z filtrem. Więcej informacji w starszym wpisie : bezpieczne opalanie.

Pamiętajmy też o innych!

Dzieci, kobiety w ciąży oraz osoby chore i starsze najciężej znoszą upały, dlatego otoczmy je szczególną opieką.

Nie zapominajmy o zwierzętach!

Nasi bracia mniejsi są równie jak my wrażliwi na wysokie temperatury, dlatego pamiętajmy o tym, żeby nasi podopieczni zawsze mieli dostęp do świeżej chłodnej wody oraz możliwość schronienia się w cieniu.

środa, 4 lipca 2012

Pakujemy się na wyjazd... co zabrać?

Temat pakowania się na wyjazd powtarza się wiele razy w roku, gdyż nie dotyczy tylko wakacji. Wyjeżdżamy przecież na weekendy, w delegacje. I praktycznie zawsze zastanawiamy się, co powinno się w naszych walizkach znaleźć.


 Chociaż jest to sprawa bardzo indywidualna, postanowiłam zebrać myśli i stworzyć uniwersalną receptę na udane pakowanie się, żeby ograniczyć ilość sytuacji, kiedy to na już na miejscu zauważamy, że czegoś zapomniałyśmy.

1. Lista – to podstawa. Chyba każda z nas robi przed wyjazdem listę rzeczy, które należy zabrać. Z reguły spisujemy ją najwcześniej dwa dni przed pakowaniem i... wyrzucamy do kosza od razu po zapięciu wszystkich komór i kieszeni naszego pakunku.

A gdyby tak stworzyć uniwersalną listę i zachować, żeby móc z niej skorzystać przed każdym wyjazdem? Taką listę można mieć zapisaną w komputerze. Przed każdym wyjazdem można ją otworzyć lub wydrukować i zmodyfikować pod kątem aktualnego wyjazdu. Co sądzicie o takim pomyśle?

A teraz czas na elementy, które muszą znaleźć się w naszym bagażu:

2. Bielizna – bez niej ani rusz. Najlepiej dostosować jej ilość do ilości dni, które spędzimy na wyjeździe.

3. Nieśmiertelny zestaw: dżinsy, ciepła bluza, kurtka przeciwdeszczowa, trampki i japonki – to obowiązkowe elementy na każdym wyjeździe, gdyż pogoda może płatać nam różne figle, wygodne buty są konieczne, a i japonki pod prysznic się przydadzą.

4. Akcesoria higieniczne – bez przyborów do mycia i ręcznika przecież nie pojedziemy. Kosmetyki weźmy w ilościach zależnych od czasu naszego pobytu poza domem. Zastanówmy się, czy nie wygodniej nam będzie używać produktów w miniaturowych wersjach, które są obecnie łatwo dostępne.

5. Leki – jeśli mamy jakieś problemy zdrowotne, lub przydarzają nam się pewne dolegliwości – miejmy odpowiednie leki zawsze przy sobie. Dobrze też mieć jakieś preparaty przeciwko komarom i łagodzące ich ugryzienia. Warto mieć też plastry.

Pomysł z uniwersalną listą zamierzam przetestować w tym roku. Podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami. Będę też wdzięczna za wszelkie komentarze i uzupełnienia powyższej treści :)