Dzisiejszym światem rządzi surowa i oszczędna w formie nowoczesność. Podczas gdy jedni zachwycają się jej prostotą, inni tęsknią za atmosferą bardziej przytulną i uciekają w stronę przyjaznych wnętrz w stylu vintage i retro, wypełnionych przedmiotami „z duszą”.
Angielskie słowo „vintage” oznacza „dobry rocznik” i odnosi się do szlachetnego wina z owoców jednego sezonu. W przypadku wystroju wnętrz natomiast oznacza powrót do przeszłości, otaczanie się starszymi lub stylizowanymi na starsze przedmiotami, które mają „duszę”. Styl ten często wybierają ludzie młodzi, którzy chcą odetchnąć od zimnej perfekcji przytłaczającej ich codziennie w mieście.
Barwy i materiały dla stylu vintage
Styl vintage lubi kolory jasne i spokojne, takie jak biel, szarości, pastelowe beże oraz brązy. Dopuszcza także pastelowe zielenie oraz czerń w formie drobnych dodatków. Należy też postawić na materiały naturalne, jak drewno, wiklina, rattan, len oraz ceramika.
Ściany i podłogi w salonie
Salon w stylu vintage jest lekki i słoneczny, dlatego też ściany powinny być jasne. Mogą się na nich znaleźć tapety, gładzie, tynki strukturalne lub drewniane panele z przecierkami. Na podłodze dobrze sprawdzi się parkiet, panele lub płytki podłogowe imitujące drewno. Następnie możemy położyć niewielki dywanik, tkany lub nawet futerkowy.
Meble i akcesoria w starym stylu
Urządzając salon w stylu vintage, powinniśmy wybierać meble stare oraz odpowiednio stylizowane. Stare meble o designie z lat 20., 50. a nawet 70. ubiegłego wieku znajdziemy w piwnicach, na strychach lub też kupimy na targach czy z ogłoszenia. Meble stylizowane dostępne są w sklepach. W salonie doskonale sprawdzą się biblioteczki, komody, witryny, sofy, fotele, krzesła, stoliki w stylu vintage, jak i takie, które można przemalować oraz wymienić w nich na przykład gałki.
Poza meblami ważne będą również takie elementy, jak pojemne drewniane kufry, pomocne w przechowywaniu, półki, stylizowane lampy stojące, kinkiety oraz żyrandol, a także ozdobne pufy.
Okna w stylu vintage
Przy urządzaniu salonu ważny jest też odpowiedni wystrój okien. Możemy wybrać karnisze metalowe lub drewniane i zawiesić na nich firanki tkane koronkowe lub delikatne gładkie. Zasłony powinny być stonowane, najlepiej bez nachalnego wzornictwa. Parapety mogą być kamienne, drewniane lub wyłożone płytkami ceramicznymi. Na nich powinny pojawić się rośliny w doniczkach ceramicznych lub ocynkowanych osłonkach przypominających małe wiaderka.
Konieczne dodatki
Bardzo ważną rolę w każdej aranżacji odgrywają dodatki, które nadają wnętrzu charakteru. Na ścianie możemy powiesić stylizowany zegar, obraz w odpowiedniej ramie lub estetyczną półkę, na której ustawimy książki i bibeloty. A mogą to być świeczniki, latarenki, wazoniki, figurki. Pomyślmy też o narzucie na kanapę i poduszkach, pamiętając przy tym o naturalnych materiałach oraz odpowiedniej kolorystyce.
Salon urządzony w stylu vintage jest miły dla oka, elegancki oraz wytworny. Dzięki naturalnym materiałom i kolorystyce panuje z nim spokój, lekkość i przyjazna atmosfera. Obecne w nim przedmioty „z duszą”, miłe i miękkie poduszki oraz bibeloty sprawiają, że jest przytulny i pozwala nam odetchnąć od zimnej i ascetycznej nowoczesności. Jest to rozwiązanie dla osób, które lubią wnętrza pełne ciepła, ale także artyzmu.
Interesujące aranżacje wnętrz w stylu vintage znajdziesz na:
http://www.domzpomyslem.pl/pomysly-i-porady/jak-wybrac-styl/styl-vintage,pr51.html
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wystrój wnętrz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wystrój wnętrz. Pokaż wszystkie posty
środa, 15 lipca 2015
niedziela, 20 kwietnia 2014
Zazdrostki
Czy wiecie co to są zazdrostki? Z pewnością wielu z Was to słowo będzie się kojarzyło ze zdrobnieniem słowa „zazdrość”, którą odczuwamy, gdy partner/partnerka spojrzy pożądliwie na płeć przeciwną. Nie, zazdrośnice i zazdrośnicy, zazdrostki to nie to, o czym myślicie.
Ktoś z Czytelników uczy się francuskiego lub zna język kraju nad Sekwaną? Nasza rodzima „żaluzja” pochodzi od la jalousie. Przy jej pomocy zazdrośnie strzeżemy naszą prywatność przed światem zewnętrznym i jego ciekawskimi mieszkańcami. Ten sam cel, jednocześnie lekko kusząc ludzkie spojrzenia, możemy osiągnąć, wieszając w oknie zazdrostkę. Jest to krótka firanka, która sięga zwykle do połowy szyby.
W sklepach oferujących tekstylia domowe znajdziemy szeroki wybór zazdrostek wykonanych z najróżniejszych materiałów o przeróżnych wzorach i kolorach. Ich zawieszenie może być niezwykle proste, pod warunkiem, że zastosujemy specjalny typ karniszy o tej samej nazwie, co nasza firanka. Karnisz typu zazdrostka jest niewielki, montuje się go na skrzydle okna. Może mieć od 40 do 200 cm długości, pasuje zarówno do okien drewnianych, jak i plastikowych. Występuje w postaci dwóch rurek, jedna z nich, wchodząc w środek drugiej, umożliwia dostosowanie długości karnisza.
Ze względu na jego małą masę, możemy powiesić go, stosując samoprzylepne haczyki. Unikniemy w ten sposób niepotrzebnego bałaganu i znacząco zaoszczędzimy na czasie. Jest to idealne rozwiązanie dla tych, którzy często zmieniają wystrój mieszkania lub nie mogą samodzielnie decydować o wprowadzaniu do niego zmian, nie będąc jego właścicielami. Zazdrostki urozmaicą wnętrze m.in. naszej kuchni, nadając jej nutę rodzimego folkloru i urok czasów minionych lub sprawią, że będzie ono jeszcze nowocześniejsze. Wszystko zależy od tego, jaką zazdrostkę wybierzemy, a wybór, wbrew pozorom, jest ogromny!
Ktoś z Czytelników uczy się francuskiego lub zna język kraju nad Sekwaną? Nasza rodzima „żaluzja” pochodzi od la jalousie. Przy jej pomocy zazdrośnie strzeżemy naszą prywatność przed światem zewnętrznym i jego ciekawskimi mieszkańcami. Ten sam cel, jednocześnie lekko kusząc ludzkie spojrzenia, możemy osiągnąć, wieszając w oknie zazdrostkę. Jest to krótka firanka, która sięga zwykle do połowy szyby.
![]() |
| źródło: dekoria.pl |
Ze względu na jego małą masę, możemy powiesić go, stosując samoprzylepne haczyki. Unikniemy w ten sposób niepotrzebnego bałaganu i znacząco zaoszczędzimy na czasie. Jest to idealne rozwiązanie dla tych, którzy często zmieniają wystrój mieszkania lub nie mogą samodzielnie decydować o wprowadzaniu do niego zmian, nie będąc jego właścicielami. Zazdrostki urozmaicą wnętrze m.in. naszej kuchni, nadając jej nutę rodzimego folkloru i urok czasów minionych lub sprawią, że będzie ono jeszcze nowocześniejsze. Wszystko zależy od tego, jaką zazdrostkę wybierzemy, a wybór, wbrew pozorom, jest ogromny!
wtorek, 24 września 2013
Dobrze dobrane zasłony to niezbędny element udanej aranżacji wnętrza
Ciągle
jeszcze w naszych wnętrzach pokutuje nieśmiertelne zestawienie okienne: biała
firanka plus „bezpłciowe” zasłony, które nie tylko nie zdobią i nie nadają
żadnego charakteru, ale wręcz odbierają całej aranżacji styl, zabijając
wszelkie dobre pomysły zastosowane w danym pomieszczeniu. Czas z tym zerwać!
Zasłony nie
są oczywiście obowiązkowe. Niektórzy wolą żaluzje, rolety lub nawet ozdobne
folie przyklejane na szyby, ale… Jeśli już decydujemy się na zasłony (także w
wersji bez firany, co zdarza się coraz częściej, zwłaszcza w przypadku, gdy za
oknem jest ładny widok) to muszą one być dobrze dopasowane do: funkcji
pomieszczenia, jego wielkości, charakteru, stylu, kolorystyki, etc. Oto kilka
cennych wskazówek odnośnie zastosowania zasłon okiennych w aranżacji wnętrza…
![]() |
| (źródło: homebook.pl / Tkanina Riviera) |
- Ogólna zasada mówi o tym, że zasłony powinny kończyć się 1 lub 2 cm nad podłogą, ale są oczywiście wyjątki - zależne od tego, jaki efekt chcemy uzyskać. I tak na przykład, w eleganckim przestronnym wnętrzu z dużym oknem dobrze, jeśli zastosujemy zasłony nieco dłuższe, które będą nawet lekko opierać się o podłogę. Natomiast w sytuacji, w której pod oknem stoją meble (na przykład sofa lub komoda) stosujemy oczywiście wariant zasłon krótszych, tj. tylko do poziomu danego mebla / parapetu. Nie upychamy ich za wspomnianą sofą czy komodą.
- Zasłony powinny być także dobrze dobrane pod kątem tkaniny, z której są wykonane. Nie chodzi tutaj o jej wzór czy kolor, ile raczej o grubość i fakturę. A zatem… Jeśli wieszamy zasłony w pomieszczeniu, w którym rzeczywiście chcemy ograniczać dostęp światła w razie potrzeby (np. pokój telewizyjny, pomieszczenie z kinem domowym, sypialnia) skupmy się na ciężkich i grubych tkaninach, które nie przepuszczają promieni słonecznych. Można użyć w tym przypadku m.in. tafty. Jeżeli natomiast zasłony pełnią gdzieś tylko funkcję dekoracyjną (bo np. okno wychodzi na północną stronę i do tego nikt nam w nie nie zagląda) możemy użyć zwiewnych, cienkich, a nawet przezroczystych materiałów, które dodatkowo dodadzą wnętrzu lekkości. Może to być organdyna.
- Zasłony wzorzyste vs gładkie. Tu jest sytuacja oczywista. Małych, ciasnych pomieszczeń nie dekorujemy zasłonami wzorzystymi, bo optycznie jeszcze zmniejszymy takie wnętrze i jedyne, co uzyskamy to efekt przytłoczenia. W małych pomieszczeniach sprawdzają się zasłony gładkie (ewentualnie z bardzo delikatnym i drobnym wzorkiem), w neutralnym kolorze, bez drapowania i dekoracyjnego upinania. Gładko, prosto, elegancko. We wnętrzach większych, zwłaszcza tam, gdzie nie ma wielu mebli, gdzie jest przestrzeń, można pozwolić sobie na wzory i drapowanie lub fantazyjny sposób upięcia.
- Wysoko czy nisko i na jakim karniszu, czyli zmieniamy przestrzeń… Dodatkowym aspektem w doborze zasłon do pomieszczenia jest kwestia doboru i umieszczenia karnisza, czyli wyboru wysokości, na której zawiesimy nasze zasłony. Zależnie od rozmiarów pokoju oraz od efektu optycznego, jaki chcemy osiągnąć, wybieramy różne rozwiązania. W niskich wnętrzach zasłony wieszamy wysoko – tuż pod sufitem, aby uzyskać wrażenie, że pomieszczenie jest wyższe, niż w rzeczywistości jest. Jeżeli chcemy natomiast je optycznie poszerzyć, pamiętajmy, by zasłony były jasne i zwiewne, najlepiej na szerokim karniszu. Chcąc skrócić niezbyt kształtne pomieszczenie na linii okno – przeciwległa ściana, powieśmy ciemne i bardzo obszerne zasłony. Jeśli zależy nam na ogólnym efekcie powiększenia całego wnętrza, wieszamy zasłony jak najbardziej zbliżone do koloru / wzoru ściany.
Wybieramy
zasłonę, która odpowiada nam pod względem wzoru, koloru, grubości tkaniny, etc.
i wszywamy w poprzek (w regularnych odstępach) na przykład listewki, pręty lub
tyczki z bambusa. Po zawieszeniu tak przygotowanej zasłony, gdy podciągamy ją
(tak jak podciąga się rolety) uzyskujemy naturalne fałdy i ładne regularne
ułożenie materiału, co wygląda dość oryginalnie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


